czwartek, 26 lipca 2012

Makaron z cukinią i białym serem

To mój pierwszy taki blog, także jestem nieco zestresowana, że moje wypociny, mogą zostać odebrane, może lepiej jeśli nie będę się oszukiwać, bo nie zostaną one odebrane, nie mam wielkich zdolności promocyjnych, więc blog będę czytać tylko ja, przy poprawianiu błędów.
Ale warto zawsze próbować, może na początku się przedstawię nazywam się Angie, blog ten będzie o moich 'dobrych obsesjach', miał być o złych, ale nazwa była zajęta, to nie istotne, przejdę, do sedna moje dobre obsesje, nie są niczym nadzwyczajnym, są nudne, tak samo jak ja.
Ale nie będzie to blog jedno tematowy, będzie to zbiór wszystkiego co przyjdzie mi do głowy, jestem fangirl, także moich obsesji jest wiele.
Wypadałoby wreszcie napisać o czym blog będzie, a więc, częściowo o gotowaniu, częściowo o modzie, częściowo o muzyce, filmach, serialach, książkach, a nawet o mnie czy moich kotach.
Jednak ażebym, nie zapomniała dodać, wciąż mam wielką nadzieję, że pani Jolanta, czasami doda do tego bloga swoje pięć groszy, chciałam, ażebyśmy pisały po równo, jednak nie wiem, jak to wszystko wyjdzie, negocjacje wciąż trwają.

Nie chcę kończyć notki na przedstawieniu się, więc dodam przepis, od razu napisze, że nie jest on mojego autorstwa, zaczerpnięty z kwestii smaku, z lekkimi modernizacjami. Nie nadzwyczajnymi, po prostu nie miałam na obecną chwilę mięty,  więc dodałam więcej sera.
Ogólnie, bardzo polecam tę potrawę, na szybki obiad.

Składniki:
250 g makaronu trójkolorowego
2 małe cukinie
szklanka sera
sól
pieprz
2 duże ząbki czosnku
40 g masła
2 łyżki oliwy

Makaron gotujemy w osolonej wodzie (czas podany na opakowaniu)
Czosnek kroimy, na cienkie plastry, cukinię, w słupki, o średnicy 1 cm i długości zbliżonej do makaronu.
Na patelnię wlewamy oliwę i wsypujemy na czosnek smażymy około półtora minuty, dodajemy połowę masła i cukinię, bez przykrycia, smażymy około 10-12 minut, bez przykrycia. Wszystko solimy i pieprzymy.
Wykładamy na talerzyk ser również solimy i pieprzymy.
Gdy makaron będzie gotowy, zdejmujemy cukinię z ognia, dojemy resztę masła, wszystko mieszamy i dolewamy około 3 łyżek wody z makaronu, do utworzenia sosu.








Na zakończeni, muszę bardzo mocno przeprosić, za jakość zdjęć, za ich wygląd i w ogóle, nie jestem jeszcze do końca obyta z moim aparatem, wczoraj u mnie było pochmurno, także  nie wyszły one takie jak bym chciała.
Mimo to wszystkim bardzo polecam ten przepis jako, szybki, tani, pyszny obiad, lub kolację jak kto lubi ;)

2 komentarze:

  1. Blog się świetnie zapowiada :) Na pewno wspaniale się rozwinie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Więcej pewności siebie:)

    OdpowiedzUsuń